Tekst

Kiedy radzenie sobie zaczyna kosztować zbyt dużo

Możesz nadal pracować, podejmować decyzje i wspierać innych, a jednocześnie czuć coraz większe napięcie i zmęczenie. Jak rozpoznać, że ten koszt robi się zbyt duży?

Być może nadal robisz wszystko, co trzeba. Odpowiadasz na wiadomości, podejmujesz decyzje, dbasz o innych i rozwiązujesz problemy. Z zewnątrz niewiele się zmieniło.

Ty jednak czujesz, że kosztuje Cię to więcej niż dawniej.

Funkcjonowanie nie zawsze oznacza, że wszystko jest w porządku

Można długo działać mimo zmęczenia. Pomagają w tym odpowiedzialność, doświadczenie i przekonanie, że trzeba po prostu wytrzymać jeszcze jeden trudny tydzień.

Tylko że ten tydzień zamienia się w miesiąc, a potem w kolejny. Odpoczywasz głównie po to, żeby znów móc pracować. W wolnej chwili pojawia się poczucie winy albo myśl o następnych zadaniach. Trudno odpuścić, nawet kiedy nic pilnego się nie dzieje.

Koszt może pojawiać się w różnych miejscach

  • coraz trudniej zainteresować się czymś poza obowiązkami,
  • cierpliwość kończy się szybciej niż dawniej,
  • głowa nadal pracuje po zamknięciu komputera,
  • delegowanie wydaje się bardziej ryzykowne niż zrobienie wszystkiego samemu,
  • sen nie daje poczucia regeneracji,
  • dla bliskich zostaje tylko reszta energii po pracy,
  • masz wrażenie, że o pomoc wolno poprosić dopiero wtedy, gdy będzie naprawdę źle.

Żaden z tych sygnałów sam w sobie nie przesądza, co się dzieje. Ważne jest to, jak długo trwa, jak bardzo wpływa na codzienne życie i czy po odpoczynku rzeczywiście wracają siły.

Strategie, które pomagają na chwilę

Jeszcze dokładniejsza kontrola, dłuższa praca, ciągłe analizowanie ryzyka czy odkładanie odpoczynku mogą na chwilę uspokajać. Dają poczucie, że znów panujesz nad sytuacją.

Z czasem mogą jednak dokładać ciężaru. Zostaje mniej miejsca na regenerację, rośnie lęk przed błędem, a każda próba odpuszczenia wydaje się ryzykowna.

Nie musisz przestać dawać rady, żeby mieć prawo powiedzieć: jest mi za ciężko.

Kiedy rozważyć konsultację

Nie trzeba czekać na całkowite wyczerpanie. Nie musisz też wiedzieć, czy to wypalenie, lęk, kryzys czy jeszcze coś innego. Podczas pierwszej konsultacji możemy spokojnie przyjrzeć się sytuacji i zastanowić, jaka pomoc ma w niej sens.

Jeśli pojawia się bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, prywatna konsultacja nie zastępuje pomocy ratunkowej. Skorzystaj z aktualnych kontaktów kryzysowych.

Pierwszy krok

Jak chcesz się skontaktować?

Możesz najpierw ustalić kwestie organizacyjne albo od razu wybrać wolny termin. Skorzystaj z formy kontaktu, która jest dla Ciebie najwygodniejsza.

Wolisz ustalić termin bez kalendarza?

Możesz zadzwonić albo napisać w sprawie terminu i kwestii organizacyjnych.

E-mail służy wyłącznie do spraw organizacyjnych. Nie opisuj w nim stanu zdrowia ani przyczyny zgłoszenia.

Najbliższe dostępne terminy

Wybierz dzień, a następnie godzinę. Możesz swobodnie przechodzić między kolejnymi terminami.

Ładowanie dostępnych terminów…